Posty

Łowca chce żyć po cichu - 1

Odcinek 1: Prolog „Dziękujemy! Zapraszamy ponownie!” Z radosnym głosem pracownika automatyczne drzwi supermarketu rozsunęły się. Młody mężczyzna w szarej bluzie z kapturem, niosący torbę na zakupy w truskawkowy wzór, wypełnioną różnymi produktami, skierował się w stronę przystanku autobusowego. „Na skrzyżowaniu pojawiła się szczelina, ruch jest kontrolowany. Prosimy o współpracę.” Młody mężczyzna przechylił głowę, widząc nietypową scenę na swojej codziennej trasie. Ktoś w jaskrawożółtej kamizelce odblaskowej założonej na garnitur oraz w żółtym kasku ochronnym blokował przejście, machając migającą na czerwono pałką świetlną. Nad ich głową lśniło wejście do pulsującej, niebieskiej szczeliny. Pod nią łowcy desperacko walczyli z potworami, które przedostały się na drugą stronę. „Kyahaaa!” „Ugh! Jeszcze nie?!” „Jeszcze tylko trochę…!” Jaszczur wielkości samochodu gwałtownie zamachnął kolczastym ogonem, wydając przerażający wrzask. Łowca z tarczą zablokował atak, ale pobudzona bestia zaczęła...

Fromless - Rozdział 1

  - Cześć, sunbae. - O, cześć!  Seo Kangwoo był młodszym kolegą z wydziału Heewoon’a i nawet zwykłe „cześć” z jego ust sprawiało Heewoon’owi radość.  Seo Kangwoo był dość tajemniczą osobą. Chociaż wydawał się dobrze dogadywać ze wszystkimi, zawsze można było odnieść wrażenie, że trzyma ludzi na dystans. Nawet gdy się uśmiechał, emanował chłodnym, niemal nieprzystępnym urokiem. Dla Heewoon’a, który zawsze był niezdecydowany i nieśmiały, Kangwoo wydawał się bardzo fajny. Seo Kangwoo otaczało wiele plotek. Mówiono, że jest trzecim pokoleniem w rodzinie chaebol, gangsterem, a może aspirującym celebrytą. Żadna z tych plotek nie była potwierdzona, ale Heewoon też uważał jego tajemniczość za fascynującą. Uczucia Heewoon’a do Kangwoo były gdzieś pomiędzy miłością a podziwem. Samo patrzenie na niego sprawiało mu przyjemność. Chciał widzieć go częściej i dłużej. Chciał wiedzieć o nim więcej. Wystarczył moment, aby jego uczucia przybrały niezdrowy kierunek. Spotkał Seo Kangwoo przyp...

Fromless - Prolog

 Woo Heewoon skulił się za drewnianą skrzynią. Jego chude ciało było całkowicie ukryte w cieniu rzucanym przez kilka skrzyń ustawionych jedna na drugiej. Łup- - Aaaagh-   Zacisnął mocniej oczy. Ile razy już słyszał ten tępy łomot uderzenia  i rozdzierające uszy krzyki? Cztery razy, może pięć? Objął kolana, a jego skulone ciało zadrżało. - Uhh... P-proszę... ratuj mnie... - Teraz zachciało ci się gadać? Odezwał się niski głos.  - Tak. Powiem ci wszystko, t-tylko proszę, oszczędź mnie... - Ciii. Powiedz tylko to, co trzeba. Łagodny ton głosu wydawał się nie na miejscu w tej sytuacji.  Heewoon wiedział, do kogo należy ten głos. Człowiek, który kogoś brutalnie torturował, ten człowiek był jego celem prześladowania.